facebook
Forum rowerowe - rowery, sprzet, akcesoria.
Praktycznie o rowerach, kolarstwie mtb, wyczynowym i szosowym.
www.dwapedaly.com

»Strona glwna » forum » Handel antykami

niezalogowany
zaloguj się
załóż konto

Forum antyk24.pl

» Handel antykami

Wróć do listy »  
« 1 2 3 »
  • odpowiedz | cytuj | zgłoś

    tomasz595

    napisał 28.09.2012 o 22:44:
    Handel antykami
    Czy ktoś mi odpowie jakie środki finansowe są potrzebne by rozpoczać handel antykami w polsce tak by stał się zródłem utrzymania i czy to się dziś opłaca?

  • odpowiedz | cytuj | zgłoś

    ~gość

    napisał 28.09.2012 o 22:55:
    A jakie środki finansowe , tak aby się opłacało , są potrzebna w kraju w którym przebywasz aby handlować dżemem .Polska pisze się z dużej litery , do każdego handlu niestety potrzeba trochę wiedzy (-: . Ale niektórzy mają więcej szczęscia niż ....

  • odpowiedz | cytuj | zgłoś

    tomasz595

    napisał 28.09.2012 o 23:08:
    dżemem hm nie wiem nie mam orientacji w branży przetwórczej owocowo warzywnej.

  • odpowiedz | cytuj | zgłoś

    ~gość

    napisał 28.09.2012 o 23:11:
    Ja myślę ze na start potrzeba minimum 100 tyś zł

  • odpowiedz | cytuj | zgłoś

    ~gość

    napisał 28.09.2012 o 23:11:
    Wez sie za dżem, dobrze ci radze.
    Dzem lepiej rokuje
    Dzem jedzą wszyscy , to towar mocno rotujący.
    Antyki jada niewiele osób..

  • odpowiedz | cytuj | zgłoś

    tomasz595

    napisał 28.09.2012 o 23:19:
    Czyli handlujesz dżemem kolego:)?

  • odpowiedz | cytuj | zgłoś

    ~:))

    napisał 29.09.2012 o 00:01:
    kolega pewnie właśnie antykami handluje stąd ten jad u niego i niechęć do potencjalnej konkurencji :)

  • odpowiedz | cytuj | zgłoś

    ~gość

    napisał 29.09.2012 o 01:30:
    ^

    ~gość napisa(a):


    Ja myślę ze na start potrzeba minimum 100 tyś zł[/cytat

    oj ***y ***y^

  • odpowiedz | cytuj | zgłoś

    ~Escapo 1

    napisał 29.09.2012 o 09:41:
    Ja tylko pisze co zaobserwowalam tutaj , gdzie mieszkam . Wiekszosc sklepow z antykami otwarte sa tylko pare dni w tygodniu lub tylko na prosbe , po telefonicznym kontakcie . Wiekszosc ludzi , ktozy sa w tej branzy maja dodatkowa prace albo sa na emeryturze ,czyli maja stale dochody. Wedlug mnie najlepsze szanse na zarobki , maja ludzie , ktorzy oprozniaja domy . Wtedy proponuje sie cene i wszysko bierze, sortuje i lepsze idzie do sklepow lub na rynek , a reszta do Polski lub jeszcze dalej

  • odpowiedz | cytuj | zgłoś

    mach1948

    napisał 29.09.2012 o 09:43:
    Witam
    Handel antykami przynosi konkretne zyski.Od dziesiątek lat antyki(prawdziwe dzieła sztuki)utrzymują się w pierwszej dziesiątce inwestycji światowych.Nadal jest duża liczba osób inwestujących w antyki.Mam znajomych ,którzy handlują pseudo antykami(przedmiotami wytworzonymi przeważnie w XX wieku). Oni wynajdują te przedmioty na
    wystawkach,flohmarktach,lub kupują od ludzi za niewielkie pieniądze.Oni obracają niewielką kasą(10-20.000 zł).W obecnej sytuacji pozwala im mieć dochody pozwalające na
    życie na średnim poziomie.I jest druga grupa antykwariuszy,którzy dysponują większą gotówką (powyżej 100 tys zł)Oni wyszukują na aukcjach zagranicznych konkretne przedmioty pod zamówienia klienta.I Ci mają już konkretne dochody.Ale to wiąże się z posiadaniem
    własnego lokalu w centrum miasta,odpowiedniego wystroju i przebywanie w środowisku biznesmenów.Następna ważna sprawa to handlowanie dziełami sztuki o których mamy dogłębną wiedzę.Temat rzeka ale to tyle na początek.
    pozdrawiam

  • odpowiedz | cytuj | zgłoś

    ~tomasz595

    napisał 29.09.2012 o 10:39:
    Ja mam 30 lat po raz pierwszy zainteresowałem się antykami w wieku 17 lat ,jezdziłem na giełdy ,pomagałem znajomemu przez wakacje w zakładzie renowacji mebli,w antyki tak na "poważnie"inwestuje od 3 lat .Obecnie pracuje w Holandii co daje mi możliwość okazyjnego nabywania przedmiotów na tutejszych aukcjach internetowych oraz na giełdach w Belgii.Inwestuje częsć swoich zaskórników w meble ,zegary,porcelane,lampy itp , i narazie nic nie sprzedaje zamierzam włozyć w ten biznes własnie 100tyś zł wtedy wróce do naszego pięknego kraju i zajmę się tym co bardzo lubię...

  • odpowiedz | cytuj | zgłoś

    ~gość

    napisał 29.09.2012 o 11:19:
    ^

    ~tomasz595 napisa(a):


    Ja mam 30 lat po raz pierwszy zainteresowałem się antykami w wieku 17 lat ,jezdziłem na giełdy ,pomagałem znajomemu przez wakacje w zakładzie renowacji mebli,w antyki tak na "poważnie"inwestuje od 3 lat .Obecnie pracuje w Holandii co daje mi możliwość okazyjnego nabywania przedmiotów na tutejszych aukcjach internetowych oraz na giełdach w Belgii.Inwestuje częsć swoich zaskórników w meble ,zegary,porcelane,lampy itp , i narazie nic nie sprzedaje zamierzam włozyć w ten biznes własnie 100tyś zł wtedy wróce do naszego pięknego kraju i zajmę się tym co bardzo lubię... ^


    O i oto własnie chodzi, jesli da sie polaczyc pasje z zarabianiem, mysle, ze nie ma nic lepszego. Z antykow da sie wyzyc, ale nie mozna spodziewac sie kokosow, bo jest obecnie bardzo duza konkurencja, a klientow coraz mniej, ze wzgledu na niskie zarobki Polakow. Sporo osob chcialoby miec chociazby fajny obraz w mieszkaniu, ale czesto wydatek rzedu 300 - 500 zl, mowiac o elementach wystroju wnetrza, juz te osoby przerasta. Poczatki sa trudne jak w kazdej branzy, a wynikaja ze stopniowego tworzenia bazy klientow. Pamietaj o tym, ze trzeba tez miec cierpliwosc, bo ludzie potrafia wkurzyc. W moim przypadku jest czesto tak, ze im bardziej nadziana osoba, tym bardziej sie targuje i wszystko chce za grosze. taka sytuacja wytraca z rownowagi, bo czemu ty masz byc tym glupim i stracic, zeby ktos zyskal, kto jeszcze nie ma problemow finansowych.

  • odpowiedz | cytuj | zgłoś

    ~tomasz595

    napisał 29.09.2012 o 11:47:
    Witam.Wiem jak jest bo już pracowałem w handlu z tymi "nadzianymi" przeważnie cięzko się dogadać co do ceny no ale chyba własnie dlatego są "nadziani"Co do kokosów z tego handlu to wcale na to nie liczę ale wiem ze to mnie będzie cieszyć bo bardzo lubie mieć kontakt z antykami jeżdzić po giełdach itp.Widzisz obecna praca chodz przynosi mi dość ładne dochody w ogóle mnie nie cieszy a ja uważam że trzeba w zyciu dążyc do tego by robić to co się lubi.

  • odpowiedz | cytuj | zgłoś

    ~gość

    napisał 29.09.2012 o 14:32:
    Zgadzam sie z panem zupelnie. Najlepszym rozwiazaniem jest znalesc prace ,ktora jest rowniez pasja zycia. Niestety nie wielu to sie udaje. Jak juz pan wroci do Polski i zalozy wlasny interes , to prosze zostawic dane . Moze bedzie mozna nawiazac wspolprace , bo chce tutaj dopracowac do emerytury (Belgia) , a wolny czas spedzam na pchlich targach i mozna czasami cos interesujacego znalesc. Zapewniam , na mnie mozna zarobic. Pozdrawiam

  • odpowiedz | cytuj | zgłoś

    ~Szaman

    napisał 29.09.2012 o 17:45:
    Jak mawiają Chińczycy:

    "Rob to co lubisz , a nie będziesz musiał pracować"

    pozdrawiam

« 1 2 3 »
Wróć do listy »